nasze indie – na tropie bhang lassi & masala tea » nasze indie, podróże do indii, wyjazdy do indii, our india, india, indyjskie podróże, travel, travellers

Masthead header

Indie 2016 – fort Kochi – quick tour

W forcie Kochi vel Cochin pojawiliśmy się „na chwilę” aby spotkać się z naszym przyjacielem Binu i przesympatyczną obsługą Rampart Homestay. Dwa lata wcześniej spędziliśmy tam prawie tydzień podczas wakacji z naszą córką Mają. Sporo zdjęć z tego wyjazdu możecie obejrzeć tutaj

Indie 2014 | Fort Cochi

Tym razem Kochi było tylko dobrą wymówką do spotkania i zjedzenia pysznych ryb przygotowanych przez naszą ukochaną Shanti. Kolejny etap podróży to Munnar – plantacje herbaty.Enojy!

Na wstępie dziękujemy linii SPiceJet za bezpieczne dowiezienie nas do celu 🙂

świeże ryby od pana rozwożącego „towar” rowerem od domu do domu. Z prawej na dole nasz ulubiony Red Snapper

trudne negocjacje z Panem Czesławem wziął na siebie Binu John

Spontaniczna i zupełnie ineplanowana wizyta w domu Państwa Padinchara. Pan Padinchara przechodząc obok hotelu, przed którym stałem zagadnął do mnie „co słychać”.. 15 minut później piliśmy już herbatkę z kardamonem w jego keralskim domu 🙂

gospodarz okazał się fanem papug, te dwie na plecach Elwi to młode, jeszcze nie potrafią latać, dlatego nie było obaw o to, ze uciekną 🙂

Liście curry prosto pod nosem, wystarczy urwać kilka i wrzucić do gotującej się potrawy aby zamienić ją w indyjski przysmak

herbata z kardamonem – pycha!

demonstracja łupania kokosa na własnoręcznie wykonanej maszynie Pana Padinchara

przy tej rodzinie poczułem się jak zawodnik NBA mając zaledwie 168cm wzrostu 😛

najlepsze lassi (coś podobnego do zsiadłego mleka) w miejście, do którego zawiózł nas rikszarz

główna ulica zabytkowego fortu Kochi. Sylwia to tutaj kupiliśmy mini riksze dla Mateusza 🙂

nieco melancholijny Binu John w hallu Rampart Homestay

najlepsze jedzenie to domowe jedzenie, takie właśnie przygotowywała nam Shanti <3

C U again Binu…